Othello Recenzja

Start nowej konsoli nigdy nie jest prostym zadaniem. Wielu producentów stara się zdążyć za wszelką cenę czy to kosztem płynności finalnego produktu czy wydając po prostu gry mobilne w wersji elektronicznej. Othello jest tym drugim przypadkiem co nie znaczy, że jest to produkcja skazana na porażkę. Zapraszam do recenzji.

Nie możemy się tutaj oszukiwać, Othello jest prostą grą przeznaczoną głównie na rynek mobilny i bazującą na od lat niezmienionej formule. Zadaniem gracza jest pokonać przeciwnika ustawiając swoje ‚kapsle’ tak, aby jak największa ilość zmieniła kolor na nasz. Zwykle decydujących jest kilka ostatnich ruchów.

W grze możemy wybrać pomiędzy rozgrywką z komputerem, a drugim graczem siedzącym obok. W trybie z botami możemy wybrać jeden z aż 16 poziomów trudności i tym samym doskonalić nasze umiejętności Othello. I choć w pierwszym stadium o wygraną nie trudno, to na najwyższym poziomie trzeba być naprawdę skupionym.

W grze zabrakło niestety gry online, więc jedyną szansą rozgrywki z innym żywym człowiekiem jest lokalny multiplayer. Co ciekawe jest to chyba obecnie jedyna gra, która w jakikolwiek sposób wykorzystuje dotykowy ekran Nintendo Switch. Bo choć trzeba wybrać dla każdego z graczy po kontrolerze Joy-Con, to już po rozpoczęciu rundy wystarczy na zmianę przesuwać pionki palcem po ekranie.

Arc System Works (twórcy gry) zadbało o prostą oprawę techniczną, która jest przyjemna dla oka. Obraz jest ostry, a rozgrywka płynna. Muzyka też nie należy do wybitnych, ale stonowana i kojąca melodia pasuje do tego typu gry planszowej.

Czy Othello warte jest 20 złotych? To już sami musicie zadecydować sami. Według mnie dwa tryby gry (z komputerem i drugim graczem) oraz brak jakichkolwiek opcji to za mało nawet jak na taką kwotę. ASW liczy na to, że w okresie posuchy spragnieni gracze sięgną po jedną z nielicznych gier multiplayer. Ale z drugiej strony jeśli ktoś lubi Othello to właściwie czemu nie?

Za udostępnienie gry do recenzji dziękujemy Polskiemu Dystrybutorowi Nintendo.

Dobre

  • Prosta gra dla każdego
  • Możliwość gry za pomocą dotyku
  • Othello!

Złe

  • Dwa tryby!
  • Jedna nudna melodia
  • Brak jakichkolwiek postępów w grze (nie trzeba nawet wybierać profilu przy starcie gry)
  • 20 złotych za grę mobilną
5

Średnia

Gameplay - 8
Grafika - 4
Dźwięk - 3
Od urodzenia zapalony gracz i ogromny fan Nintendo. Trudne początki z Pegasusem szybko zamienił na oryginalnego NESa i Gameboy'a. Jest na stronie od samego początku. Chętnie udzieli informacji oraz wsparcia nowym użytkownikom.

5 komentarzy

  1. Te oceny, i ogólnie szata graficzna identyczna jak na PPE… 🤔

    • To fakt, ale my posiadamy taką szatę dłużej. Przed zmianą ppe miało zupełnie inny wygląd recenzji i ich ocen.
      Zresztą został zakupiony ogólnodostępny szablon, który ja przerobiłem na nasze potrzeby 🙂 Pozdrawiam

      • Na arhn.eu też jest taki szablon.
        Nie lubię jak ktoś mówi o kopiowaniu skoro ktoś wykorzystuje ten sam pomysł lub – w tym przypadku – ten sam szablon strony i ma do tego prawo.

  2. Ostatnio kiedy zagrałem w Othello, to było za czasów 8-bitowych konsol Nintendo. Najbardziej zapadła mi w pamięci wersja tej planszówki na Game Boya. Była prosta jak drut, nie miała żadnych dodatkowych trybów, lecz w swojej prostocie wciągała, ale również mogła dać nieźle w kość z powodu A.I. komputerowego przeciwnika. A to wszystko w akompaniencie trzech wpadających w ucho utworów w screenie tytułowym, menu i rozgrywce. Co ciekawe wydaniem gry do Europy zajęło się Nintendo:
    https://www.youtube.com/watch?v=z6NwIR0RKqc

    Inna wersja, również na Game Boya, to klon Othello z byłą maskotką 7-upa pt. Spot: The Video Game:

    https://www.youtube.com/watch?v=fe2dJNYlJyU

Zostaw Komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zapomniałeś hasła?

X